Zapraszam na kontynuację "Bloga Angeli", którą znajdziecie pod tym linkiem:
http://wswiecieaniolka.blogspot.com/
Adres an-gel-ka.blogspot.com (Blog Angeli) nadal pozostaje aktywny, abyście mogli przeglądać moje wspomnienia z poprzednich miesięcy i lat. Dziękuję za motywację, zaczynam pracę nad "dojrzalszą" wersją strony, tym razem dużo lepszą.
Do zobaczenia w świecie Aniołka ;) :*
piątek, 12 sierpnia 2016
czwartek, 25 lutego 2016
Taki info-post
W wielu postach pisałam już, że zaskakuje mnie wzrost liczby wyświetleń bloga, mimo moich długich nieobecności. Już nie raz obiecywałam też, że nie będę tak znikać... Czasem jednak obiecujemy coś czego nie możemy spełnić. To głupie, ale tak było i tym razem. Mimo, że nie widać tu mojej zbytniej aktywności - często rozmyślałam o tym co mogę zrobić... Rozważyłam też opcję zakończenia pracy z blogiem. No niestety chyba wkrótce się na to zdecyduję, ewentualnie mogę dostać "zastrzyku motywacji" i wrócić do częstego pisania postów. Rzecz jasna jest to raczej mało prawdopodobne (aczkolwiek możliwe) ponieważ im dalej wchodzimy w życie tym więcej mamy problemów i obowiązków, a i w szkole nie ma lekko. Jednak żeby nie było, że wszystko zostawiam w nieładzie opiszę kilka sytuacji które są wg mnie najbardziej warte uwagi patrząc na cały miesiąc.
Po 1:
Narty - coroczny wyjazd do Puław Górnych na stok "Kiczera Ski" tym razem pozytywnie mnie zaskoczył. Był to moim skromnym zdaniem najlepszy z takich wyjazdów i zasługuje na wyróżnienie. Ogółem na nartach było 30 osób, a to dość dużo w porównaniu z ostatnimi laty. W tym 10 osób było uczniami z gimby (1gim: Wiktoria, ja, Maciek i Konrad ; 2 gim: Paweł i Michał ; 3 gim: Marcin, Dawid, Mateusz i Szymek). W sumie damska część gimnazjum była reprezentowana przeze mnie i Wiki z mojej klasy. Ta okoliczność nie popsuła jednak wrażeń późniejszej jazdy. Jeździliśmy na stoku głównym. Oczywiście gimnazjaliści nie mieli instruktora więc wszyscy trzymaliśmy się razem. Jak się okazało niektóre osoby z grupy miały pierwszy raz narty na nogach... Tym bardziej było wesoło. Ja na nartach byłam po raz 3 i przyznaję się - mi też nie brakowało wypadków. Przy przedostatnim zjeździe zdecydowałam się iść na wyciąg krzesełkowy zamiast talerzykowego i tym samym wjeżdżając na wyższą i bardziej stromą część stoku. Udało się cudem zjechać bez szwanku z tamtego punktu. Dziękuję również Kuku, która zgodziła się wtedy ze mną zjechać - bez niej bałabym się nawet wsiąść na wyciąg. Ten dzień mogę zaliczyć do najlepszych i najbardziej udanych, przebił nawet koncert Bednarka. Podziękowania należą się również osobom, które przechodziły ze mną te wszystkie upadki, bo to one zaliczyły się najbardziej do mojego świetnego humoru i śmiechu przy zaliczaniu gleb. Określając to wszystko jednym słowem: było zajebiście!
Po 2:
Wreszcie zaczęły się ferie u nas w podkarpackim. Mamy w końcu chwilę wytchnienia od nauki, chociaż mija ona okropnie szybko. Po feriach mamy przerabiać "Romeo i Julię" na polskim co sprawia że mój grafik na ten tydzień jest dość napięty - spotkania ze znajomymi, oglądanie odcinków serialów "Tancerze" (oglądam online, bo ten serial znalazłam niedawno i przypadł mi do gustu) i "Przyjaciółki" (jestem w trzecim sezonie, podczas gdy w tv idzie bodajże 6), do tego chcę jeszcze przeczytać kilka książek i już nie wyrabiam bo czytam 4 na raz xD W pierwszym tygodniu przez 4 dni miałam wolną chatę (Mama z bratem w szpitalu). Sama sobie rządziłam i przyznam że mi się podobało.
Została do omówienia tylko kwestia powodów usunięcia bloga, a właściwie oficjalne zakończenie dodawania postów (Blog jest jak pamiętnik i nie chcę "wyrywać"z niego postów pełnych wspomnień). Głównym powodem takiego działania jest dorastanie - bloga założyłam jako zaledwie 11-latka. Mój styl pisania uległ jak widać dużej zmianie, ale zawdzięczam dzięki temu nauczenie się logicznego układania zdań, gramatyki i wgl wykształciłam "moje ja" w pisaniu. Oczywiście w temat mojego dorastania nie wchodzi tylko styl pisania, ale także to, że więcej czasu muszę poświęcić innym sprawom. Nie dam rady dalej prowadzić bloga, przykro mi. Zostało na nim opublikowanych łącznie z tym 120 postów. Tak, wiem że niewiele jak na 2 lata prowadzenia. W krótkim czasie możecie się spodziewać jeszcze jednego wpisu z oficjalnym zakończeniem działalności i pożegnaniem. Przepraszam jeśli was zawiodłam...
Po 1:
Narty - coroczny wyjazd do Puław Górnych na stok "Kiczera Ski" tym razem pozytywnie mnie zaskoczył. Był to moim skromnym zdaniem najlepszy z takich wyjazdów i zasługuje na wyróżnienie. Ogółem na nartach było 30 osób, a to dość dużo w porównaniu z ostatnimi laty. W tym 10 osób było uczniami z gimby (1gim: Wiktoria, ja, Maciek i Konrad ; 2 gim: Paweł i Michał ; 3 gim: Marcin, Dawid, Mateusz i Szymek). W sumie damska część gimnazjum była reprezentowana przeze mnie i Wiki z mojej klasy. Ta okoliczność nie popsuła jednak wrażeń późniejszej jazdy. Jeździliśmy na stoku głównym. Oczywiście gimnazjaliści nie mieli instruktora więc wszyscy trzymaliśmy się razem. Jak się okazało niektóre osoby z grupy miały pierwszy raz narty na nogach... Tym bardziej było wesoło. Ja na nartach byłam po raz 3 i przyznaję się - mi też nie brakowało wypadków. Przy przedostatnim zjeździe zdecydowałam się iść na wyciąg krzesełkowy zamiast talerzykowego i tym samym wjeżdżając na wyższą i bardziej stromą część stoku. Udało się cudem zjechać bez szwanku z tamtego punktu. Dziękuję również Kuku, która zgodziła się wtedy ze mną zjechać - bez niej bałabym się nawet wsiąść na wyciąg. Ten dzień mogę zaliczyć do najlepszych i najbardziej udanych, przebił nawet koncert Bednarka. Podziękowania należą się również osobom, które przechodziły ze mną te wszystkie upadki, bo to one zaliczyły się najbardziej do mojego świetnego humoru i śmiechu przy zaliczaniu gleb. Określając to wszystko jednym słowem: było zajebiście!
Po 2:
Wreszcie zaczęły się ferie u nas w podkarpackim. Mamy w końcu chwilę wytchnienia od nauki, chociaż mija ona okropnie szybko. Po feriach mamy przerabiać "Romeo i Julię" na polskim co sprawia że mój grafik na ten tydzień jest dość napięty - spotkania ze znajomymi, oglądanie odcinków serialów "Tancerze" (oglądam online, bo ten serial znalazłam niedawno i przypadł mi do gustu) i "Przyjaciółki" (jestem w trzecim sezonie, podczas gdy w tv idzie bodajże 6), do tego chcę jeszcze przeczytać kilka książek i już nie wyrabiam bo czytam 4 na raz xD W pierwszym tygodniu przez 4 dni miałam wolną chatę (Mama z bratem w szpitalu). Sama sobie rządziłam i przyznam że mi się podobało.
Została do omówienia tylko kwestia powodów usunięcia bloga, a właściwie oficjalne zakończenie dodawania postów (Blog jest jak pamiętnik i nie chcę "wyrywać"z niego postów pełnych wspomnień). Głównym powodem takiego działania jest dorastanie - bloga założyłam jako zaledwie 11-latka. Mój styl pisania uległ jak widać dużej zmianie, ale zawdzięczam dzięki temu nauczenie się logicznego układania zdań, gramatyki i wgl wykształciłam "moje ja" w pisaniu. Oczywiście w temat mojego dorastania nie wchodzi tylko styl pisania, ale także to, że więcej czasu muszę poświęcić innym sprawom. Nie dam rady dalej prowadzić bloga, przykro mi. Zostało na nim opublikowanych łącznie z tym 120 postów. Tak, wiem że niewiele jak na 2 lata prowadzenia. W krótkim czasie możecie się spodziewać jeszcze jednego wpisu z oficjalnym zakończeniem działalności i pożegnaniem. Przepraszam jeśli was zawiodłam...
poniedziałek, 11 stycznia 2016
Happy birthday to... blog ^^
Hahahah kto by pomyślał że już minęło 2 lata odkąd założyłam tego bloga
W sumie to 2 lata minęło 8 stycznia, ale nie miałam kiedy dodać posta.Najbardziej jestem chyba dumna z wyświetleń bo non stop rosną i jest ich coraz więcej. A tak wgl to niby mnie znacie (jeśli czytacie bloga), a raczej znacie część mojego życia, jednak samej mnie tak zbytnio nie znacie. Pozwólcie teraz, że "odgapię" trochę od Kary i napiszę o sobie kilka faktów 
1. Jestem Angela
2. Lubię słuchać rocka i rapu
3. Mój ulubiony przedmiot w sql to matma
4. Moje ulubione kolory to zielony i niebieski
5. Uzależniona od fb
6. i telefonu...
7. i internetu...
8. i od jazdy na rolkach...
9. Kocham jeździć na nartach...
10. i siedzieć na basenie
11. Czytam książki dla rozrywki
12. Moim zdaniem jestem: głupia
13. brzydka
14. niefotogeniczna
15. za gruba
16. za wysoka
17. i roztrzepana
18. nie mam pojęcia co pisać w tych faktach...
19. dojdę do 20 i koniec....
20. No to tyle! :)
Pozdro i dzięki, że czytacie bloga już tak długo ;*
1. Jestem Angela
2. Lubię słuchać rocka i rapu
3. Mój ulubiony przedmiot w sql to matma
4. Moje ulubione kolory to zielony i niebieski
5. Uzależniona od fb
6. i telefonu...
7. i internetu...
8. i od jazdy na rolkach...
9. Kocham jeździć na nartach...
10. i siedzieć na basenie
11. Czytam książki dla rozrywki
12. Moim zdaniem jestem: głupia
13. brzydka
14. niefotogeniczna
15. za gruba
16. za wysoka
17. i roztrzepana
18. nie mam pojęcia co pisać w tych faktach...
19. dojdę do 20 i koniec....
20. No to tyle! :)
Pozdro i dzięki, że czytacie bloga już tak długo ;*
sobota, 2 stycznia 2016
Noworoczne Mendy-Party
Zacznijmy od tego że postanowiłyśmy z moją zrytą kuzynką - Karą, spotkać się w sobotę... Znaczy się dziś. No to tego, miała przyjechać koło 13.20 czy coś w tym stylu i ja chciałam iść jeszcze na cmentarz, zanim będzie u mnie ona i Wicek (Dziutka). Wracam sobie z cmentarza, zadzwoniłam do Klocka, że mogą już wychodzić od Wicka gdzie sobie siedziały. No i tego... no i idę i widzę faceta idącego środkiem drogi <<o dziwo trzeźwego>> podpierającego się wystruganym kijem i nagle podchodzi i gada "Kocham Cię!". Ja takie WTF?! Gościu poszedł. Ja dalej do domu a tu tuż przed bramą - wjeżdża samochód w którym siedzą Wicek i Klocek. No to ja okay. Wypiłyśmy herbatę, potem przyjechała pizza. Jadłyśmy, piłyśmy colę i oglądałyśmy po raz kolejny moją płytę z trzeciej klasy XDD Hahamy się przy tekście "Przyjmij proszę pani tego kwiatka" a tu w drzwiach Menda P i N! (tak dla niekumatych - Paulina i Natalia). No to teraz impra na całego. Zrobiłam sobie chyba coś w rękę bo nie mogę nią ruszyć, ale było warto ^^ ,
(trzeba było nie rzucać się z Wickiem po podłodze mendo ty głupia - to ja Klocek jak coś, pozdro dla czytelników Narnii)
Ok, wróciła Narnia Yyy... znaczy się Angela. No i potem kalambury, przeglądanie płyt i nie pamiętam co więcej bo chyba mam kaca po nadmiarze coli :)
Potem się okazało że Klockowi zwiał autobus i podzwoniłyśmy do naszych rodziców i...... Menda K zostaje nocować!! *o* Właśnie siedzimy i się jaramy z tego jak byłyśmy małe i bawiłyśmy się lalką, która mdlała ale jak przyjeżdżała karetka to jakoś ożywała ... Taaa dziwne byłyśmy xD ... i jesteśmy XDD W sumie to nie mam więcej co pisać bo dziś tyle się wydarzyło, że opisując to wszystko zajęłabym całą stronę główną mojego bloga, a Wy skończylibyście czytać to po jakiś 5-10 minutach... Ach no i Klocek każe teraz przekazać że się jara się głupią piosenką i ogląda Terefere bo jej palma odwala.. A teraz uznałam, że jak to dodam to będziecie myśleć,że coś brałyśmy, ale ona na to, że i tak już myślicie pewnie że się naćpałyśmy, więc co za różnica xD Nie chce mi się wstawiać emotek więc cały czas piszę "xD"... Aaa chyba faktycznie coś brałyśmy bo ostanio przeczytałam że do niedawna coca-colę otrzymywało się z kokainy :)) A teraz też dodają liście...
Ok... może ja już faktycznie skończę, bo co niektórzy mogą mieć potem koszmary i jadłowstręt do coca-coli...yy Klocek gada że raczej piciowstręt..
(trzeba było nie rzucać się z Wickiem po podłodze mendo ty głupia - to ja Klocek jak coś, pozdro dla czytelników Narnii)
Ok, wróciła Narnia Yyy... znaczy się Angela. No i potem kalambury, przeglądanie płyt i nie pamiętam co więcej bo chyba mam kaca po nadmiarze coli :)
Potem się okazało że Klockowi zwiał autobus i podzwoniłyśmy do naszych rodziców i...... Menda K zostaje nocować!! *o* Właśnie siedzimy i się jaramy z tego jak byłyśmy małe i bawiłyśmy się lalką, która mdlała ale jak przyjeżdżała karetka to jakoś ożywała ... Taaa dziwne byłyśmy xD ... i jesteśmy XDD W sumie to nie mam więcej co pisać bo dziś tyle się wydarzyło, że opisując to wszystko zajęłabym całą stronę główną mojego bloga, a Wy skończylibyście czytać to po jakiś 5-10 minutach... Ach no i Klocek każe teraz przekazać że się jara się głupią piosenką i ogląda Terefere bo jej palma odwala.. A teraz uznałam, że jak to dodam to będziecie myśleć,że coś brałyśmy, ale ona na to, że i tak już myślicie pewnie że się naćpałyśmy, więc co za różnica xD Nie chce mi się wstawiać emotek więc cały czas piszę "xD"... Aaa chyba faktycznie coś brałyśmy bo ostanio przeczytałam że do niedawna coca-colę otrzymywało się z kokainy :)) A teraz też dodają liście...
Ok... może ja już faktycznie skończę, bo co niektórzy mogą mieć potem koszmary i jadłowstręt do coca-coli...yy Klocek gada że raczej piciowstręt..
piątek, 1 stycznia 2016
Szczęśliwego Nowego Roku!!!
Wszyscy z pewnością zauważyli w ciągu ostatniej nocy fajerwerki strzelające za oknami. Wiadomo - mamy Nowy Rok!
Oczywiście życzę Wam wszystkiego co najlepsze, spełnienia marzeń i noworocznych postanowień (oraz wszystkiego co życzyłam przy okazji świąt). 3mam też kciuki aby ten rok okazał się lepszy niż poprzedni i miał lepsze warunki pogodowe bo mój bez zaczyna wypuszczać pączki
Myślę, że gdy znajdę kabel USB to dam radę dodać tu fotki moich pierniczków i deserów sylwestrowych. No to tego.... do następnego posta . Miłego dnia!
Subskrybuj:
Posty (Atom)