Wczoraj byłam u Natalki z 4 kl. Pierwsze siedziałyśmy w jej pokoju, a potem wyszłyśmy na dwór. Spacerowałyśmy, Natalka pokazywała mi najlepsze kryjówki do zabawy w chowanego, potem poszłyśmy zobaczyć pawie hodowane przez jednego gościa. W końcu zobaczyłyśmy na wzgórzu strasznie pochyłe, prawie leżące drzewo. Poszłyśmy tam. Wchodziłyśmy na nie i skakałyśmy. Weszłam na najwyższy konar, gdzie było około 1,5 m od ziemi. Z dołu wyglądało to na mało ale z góry było bardzo wysoko. Bałam się skoczyć. Starałam się zesunąć a tu nagle...zawisłam na drzewie. Usłyszałam tylko dźwięk przedarcia się mojej kurtki. Wisiałam na drzewie, a Nati nie wiedziała co robić. Weszła na ten konar i starała się odhaczyć kurtkę. Wpadłam w końcu na pomysł, aby rozsunąć kurtkę i ściągnąć. Tak też zrobiłam. W domu Natalii jej mama zaszyła dziurę po "wypadku", a moja mama nadal nie wie, że takie zdarzenie miało wczoraj miejsce.Miałyśmy z Natalią oglądać piątkowy odcinek Hotelu 13- naszego ulubionego serialu ( Natalka nie ma już kanału Nickelodeon, bo skończyła się w marcu promocja świąteczna), a oglądnęłyśmy niedługi fragment. Zajęłyśmy się po chwili grą w Magiczną kulę ( z telefonu) i przyszło mi do głowy pewne pytanie,
a mianowicie :
-Czy ten kot to samiec?
Wskazywałam równocześnie na kocura Natalki, a w kuli wyskoczyło ... "Chyba żartujesz". Ale miałyśmy ubaw! Dziś w szkole dowiedziałam się kiedy będzie tegoroczna wycieczka szkolna (do Krakowa). Będzie ona 21 maja. Szkoda tylko, że my ( klasy IV-VI )mamy jednodniowe wycieczki tak jak klasy 0-III. Gimnazjum ma za to trzydniowe. Ale im fajnie! Zawsze chciałam zobaczyć Kraków. To takie piękne miasto. Była też druga opcja, czyli wycieczka w Góry Świętokrzyskie,ale skończyły się bilety do Jaskini Raj, a po za tym ja i tak byłam za Krakowem :D
PS
Polecam gorąco serial Hotel 13 na Nickelodeon ( Cyfrowy Polsat- kanał 91), a do tego mam też stronę na FB a to link : https://www.facebook.com/pages/Hotel-13/251016031746511
wtorek, 18 marca 2014
sobota, 15 marca 2014
Super glue
To będzie trochę krótki wpis, ponieważ to dość krótki temat. W czwartek kończyłam eko- strusia na technikę. Bardzo się starałam i długo go robiłam. Rano w piątek ( miałam na dziesiątą, ale szłam na dziewiątą) tata dał mi pomysł żeby skleić stopy kukiełki klejem "Super glue". No to do roboty! Mama kapnęła klejem, a ja miałam trzymać przez chwilkę żeby się skleiło. Mama przed pójściem do kuchni powiedziała, abym uważała, bo klej jeszcze nie wysechł. Nagle palec mi zjechał na klej. Stopy ptaka się skleiły, a ja pacnęłam palcem o palec i jak rakieta znalazłam się w kuchni przy kranie. Odkręcam wodę, a gdy włożyłam rękę pod wodę ... klej wysechł na palcach. Na szczęście palce nie były złączone :)
czwartek, 13 marca 2014
Żółw...
Dzisiaj w szkole był trochę senny dzień, aż do lekcji j.angielskiego. Tosia musiała wyjść z akwarium (mimo, że nie powinna), ponieważ dziewczyny na dyżurze musiały dziś myć akwarium octem i należało poczekać aż ocet wywietrzeje. Na angielskim, tak jak na pozostałych lekcjach, Tosia chodziła po klasie. Raz przeszła obok Maćka i Konrada, raz była przy Ani i Natalce, a potem nie daleko za mną. Pani podeszła do niej podniosła i uszła kawałek od mojej ławki. Była przy ławce drugiego Konrada, a tu nagle zaczyna kapać od Tosi. pani odwróciła ją w drugą stronę i zaczęło się. Żółwica siusiała na podłogę. Śmialiśmy się chyba z 10 minut.
wtorek, 11 marca 2014
Po trzech tygodniach...
Jejku! Jak ja dawno nie pisałam! Muszę wszystko opisać, bo sporo się działo. Otóż w czwartek albo 6 lutego albo 13 (nie pamiętam dokładnie) wyrwałam zęba u dentystki w Brzozowie, czyli nic ciekawego. Nart już w ty roku nie będzie przez śnieg, którego nie było. Przez resztę lutego nie było niczego wyjątkowego. W marcu za to pierwszy raz na W-f zagraliśmy w piłkę ręczną. Od 4 klasy nie było żadnych gier po za siatką, koszem i zbijakiem, więc to było dla nas " nowością " . Był to poniedziałek. Jak zwykle mieliśmy 2 W-f i tak jak zawsze na pierwszej lekcji kosz, a na drugiej wybieramy. Od początku roku gramy oprócz kosza tylko w 2 ognie. Usiadłyśmy na ławkach i pan powiedział żebyśmy dały propozycje. Był to jeden wielki gwar. Ktoś krzyczał siatkówka inny krzyczał 2 ognie, a mi przyszło do głowy coś innego.Potem było głosowanie.
Pan wymieniał a my podnosiłyśmy ręce żeby oddać głos.Na pierwsze dwie gry nie było żadnych głosów, tylko na piłkę ręczną wszystkie ręce były w górze. Wczoraj była akademia na Dzień Kobiet. Zmieniło się też trochę ułożenie w klasie. Marlena siedzi teraz z Amelką, Ola z Julką, a Ania z Natalką.W szkole grasuje też kieszonkowiec i zabrał mi z kurtki kartę do telefonu za 5 zł i 6 zł w drobnych.Byłabym zapomniała,że w szkole był podróżnik z grupy "Trzask" i opowiadał o RPA. było super, a w zeszłym roku też przyjechał i opowiadał o Maroko. Postaram się pisać częściej na blogu. Przepraszam za długą nieobecność.
Pan wymieniał a my podnosiłyśmy ręce żeby oddać głos.Na pierwsze dwie gry nie było żadnych głosów, tylko na piłkę ręczną wszystkie ręce były w górze. Wczoraj była akademia na Dzień Kobiet. Zmieniło się też trochę ułożenie w klasie. Marlena siedzi teraz z Amelką, Ola z Julką, a Ania z Natalką.W szkole grasuje też kieszonkowiec i zabrał mi z kurtki kartę do telefonu za 5 zł i 6 zł w drobnych.Byłabym zapomniała,że w szkole był podróżnik z grupy "Trzask" i opowiadał o RPA. było super, a w zeszłym roku też przyjechał i opowiadał o Maroko. Postaram się pisać częściej na blogu. Przepraszam za długą nieobecność.
Subskrybuj:
Posty (Atom)