poniedziałek, 29 grudnia 2014
Święta, święta i... pojutrze Sylwester xD
Ok, wracam po kilkudniowej przerwie w blogowaniu. Wydarzyło się nie wiele. Święta minęły szybko, a pojutrze jeden z moich ulubionych dni w roku - Sylwester (oprócz niego do najlepszych należy Wigilia i moje urodzinki ;D). Wigilia - objadłam się jak nie wiem, trzeba będzie przejść na dietę ;) Boże Narodzenie - tak jak na Wigilię przyjechał wujek Lutek z ciocią Gosię, Michasią i Dominiką. W drugi dzień świąt jak co roku jechaliśmy do babci do Glinika. Po drodze znów wymiotowałam -,- No cóż kolejny króciutki wpis, bo w sumie nawet nie mam o czym pisać. Spodziewajcie się za to wyjątkowej relacji z Sylwestra. Prócz tego dodałam na bloga stronkę z zumbą. Zumba to połączenie tańca latynoamerykańskiego z fitnessem :)) Ja często go tańczę (włączam na YT filmik z zumbą do danej piosenki i powtarzam ruchy instruktorów). Zachęcam do zumby bo warto. Jeśli chodzi o instruktorów to polecam zumbę Hakima albo Przemka Waszczyna. Z resztą ulubione zumby będę wrzucać w każdy wtorek i czwartek na stronkę "Moja Zumba" na blogu. Ok, to baj! Powodzenia z zumbą ;*
piątek, 26 grudnia 2014
Wyświetlenia
Hey! Przez święta było dość mało wyświetleń, ale
dla zachęty podam Wam wyświetlenia od założenia bloga do dziś w różnych
krajach ;) Dość krótki post, ale za to zw następnym opiszę minione święta.
| |||||||||||||||||||||
| |||||||||||||||||||||
poniedziałek, 22 grudnia 2014
Życzenia Bożonarodzeniowe ;**
Z okazji Bożego Narodzenia
Składam najlepsze życzenia
Wiele zdrowia, pomyślności
Szczęścia i stosu słodkości
Samych piątek, szóstek w szkole
Niech uśmiechu nie jedzą mole
I radości w Nowym Roku
Żadnej smutnej łezki w oku
Spełnienia każdego marzenia
Co jeszcze do życzenia?
Super zabaw sylwestrowych
I choinek kolorowych :*
Sama wymyśliłam, Pozdrawiam - Angela ;*
Składam najlepsze życzenia
Wiele zdrowia, pomyślności
Szczęścia i stosu słodkości
Samych piątek, szóstek w szkole
Niech uśmiechu nie jedzą mole
I radości w Nowym Roku
Żadnej smutnej łezki w oku
Spełnienia każdego marzenia
Co jeszcze do życzenia?
Super zabaw sylwestrowych
I choinek kolorowych :*
Sama wymyśliłam, Pozdrawiam - Angela ;*
niedziela, 21 grudnia 2014
Wigilia klasowa, czyli ostani dzień szkoły w 2014 roku
Piątek 19.12.2014 = Wigilie Klasowe = mega-zamieszanie = super-ubaw
Mieliśmy niby mieć 2 pierwsze lekcje ale w naszym przypadku był to wf i muzyka. Na wf nie było żadnych ćwiczeń, tylko próba na akademię ("Opowieść Wigilijna"), a na muzyce z kolei pani poszła do swojej klasy, Kuku poszła pisać coś z angielskiego, a pozostali przygotowywali stół i zajmowali miejsca przy nim, żeby potem nie było zamieszania. Po tych kilku minutach lataliśmy w te i wewte po całej szkole łamać się opłatkami z nauczycielami i innymi klasami. Klasa Ig miała wigilię klasową na pierwszej lekcji i resztę wolną (zazdroszczę). Wybiegaliśmy się po szkole i wróciliśmy do klasy w samą porę na wigilię. Julka przyniosła gołąbki, Wiki pierogi z ziemniakami, Konrad (nr w dzienniku13) z kapustą, Emilka placek z galaretką, Marlena kawowy, Anita ciastka, Nati orzeszki (ciastka) i Maciek makowiec i paluszki do barszczu (każdy miał przynieść sb w torebce kupny "Gorący kubek" ale nikt mimo, że się go miało nie wypił ani łyczka). Wymienić niby łatwo, ale do jedzenia to było bardzo dużo. Śpiewaliśmy kolędy i atmosfera była przyjemna, a w pewnym momencie... śpiewali sami Maciek i Konrad (13). Nagrałam ich (bez ich wiedzy) i miałam wrzucić filmik, ale trochę nie miło nie pytać o zgodę, a na pewno by się nie zgodzili. Powiem tylko, że śpiewali "Dzisiaj w Betlejem" i "Bóg się rodzi". Wyszło super śmiesznie xD Potem poszliśmy wszyscy na "Opowieść Wigilijną" i na tym też nie obyło się bez "wpadki". Daniel z 5 kl idąc za kulisy potrącił tablicę (taką małą użytą jako rekwizyt), a ta spadła na podłogę. Cała sala wybuchła śmiechem. Po przedstawieniu, podczas przemówienia pani dyrektor, Dawid z 5 kl i Kuku byli aż czerwieni z gorąca. Sama im się w sumie nie dziwię, bo Wiktoria miała na sobie sukienkę i na tym jeszcze inne dość grube ubrania, a Dawid kurtkę zimową. No ale - już po wszystkim i teraz to co było najbardziej wyczekiwane - wolne! Szkoda, że tylko do 7 stycznia, ale lepsze to niż nic. A wiecie co będzie 8 stycznia? Mój blog kończy rok :D Jak na razie mamy ponad 1700 wyświetleń. Dobijemy do 2000??? W związku ze zbliżającymi się świętami w najbliższych dniach poświęcę cały post na życzenia :)
Mieliśmy niby mieć 2 pierwsze lekcje ale w naszym przypadku był to wf i muzyka. Na wf nie było żadnych ćwiczeń, tylko próba na akademię ("Opowieść Wigilijna"), a na muzyce z kolei pani poszła do swojej klasy, Kuku poszła pisać coś z angielskiego, a pozostali przygotowywali stół i zajmowali miejsca przy nim, żeby potem nie było zamieszania. Po tych kilku minutach lataliśmy w te i wewte po całej szkole łamać się opłatkami z nauczycielami i innymi klasami. Klasa Ig miała wigilię klasową na pierwszej lekcji i resztę wolną (zazdroszczę). Wybiegaliśmy się po szkole i wróciliśmy do klasy w samą porę na wigilię. Julka przyniosła gołąbki, Wiki pierogi z ziemniakami, Konrad (nr w dzienniku13) z kapustą, Emilka placek z galaretką, Marlena kawowy, Anita ciastka, Nati orzeszki (ciastka) i Maciek makowiec i paluszki do barszczu (każdy miał przynieść sb w torebce kupny "Gorący kubek" ale nikt mimo, że się go miało nie wypił ani łyczka). Wymienić niby łatwo, ale do jedzenia to było bardzo dużo. Śpiewaliśmy kolędy i atmosfera była przyjemna, a w pewnym momencie... śpiewali sami Maciek i Konrad (13). Nagrałam ich (bez ich wiedzy) i miałam wrzucić filmik, ale trochę nie miło nie pytać o zgodę, a na pewno by się nie zgodzili. Powiem tylko, że śpiewali "Dzisiaj w Betlejem" i "Bóg się rodzi". Wyszło super śmiesznie xD Potem poszliśmy wszyscy na "Opowieść Wigilijną" i na tym też nie obyło się bez "wpadki". Daniel z 5 kl idąc za kulisy potrącił tablicę (taką małą użytą jako rekwizyt), a ta spadła na podłogę. Cała sala wybuchła śmiechem. Po przedstawieniu, podczas przemówienia pani dyrektor, Dawid z 5 kl i Kuku byli aż czerwieni z gorąca. Sama im się w sumie nie dziwię, bo Wiktoria miała na sobie sukienkę i na tym jeszcze inne dość grube ubrania, a Dawid kurtkę zimową. No ale - już po wszystkim i teraz to co było najbardziej wyczekiwane - wolne! Szkoda, że tylko do 7 stycznia, ale lepsze to niż nic. A wiecie co będzie 8 stycznia? Mój blog kończy rok :D Jak na razie mamy ponad 1700 wyświetleń. Dobijemy do 2000??? W związku ze zbliżającymi się świętami w najbliższych dniach poświęcę cały post na życzenia :)
wtorek, 16 grudnia 2014
WOJEWÓDZKI ! ! !
Aaaaaa!!!!!!!!!!!!! Nie wierzę, no nie wierzę normalnie! Ja i Maciek jesteśmy w wojewódzkim, trzecim, ostatnim etapie w konkursie z przyrody!!! Nie, no ja nie wierzę! Jedziemy do Rzeszowa, terminu jeszcze nie znamy. Kto mi nie wierzy niech wejdzie na tą stronę i znajdzie miejsce 49:
http://www.ko.rzeszow.pl/konkursy/wyniki/2014/wyniki_sp_2_etap_przyroda.pdf
Dość krótki post, ale równocześnie oprócz o konkursie, chciałam napisać, że to pierwszy wpis z mojego nowego adresu e-mail. Jeśli masz sugestie co do mojego bloga napisz na niego (podam poniżej)
angelika.loza2002@gmail.com
http://www.ko.rzeszow.pl/konkursy/wyniki/2014/wyniki_sp_2_etap_przyroda.pdf
Dość krótki post, ale równocześnie oprócz o konkursie, chciałam napisać, że to pierwszy wpis z mojego nowego adresu e-mail. Jeśli masz sugestie co do mojego bloga napisz na niego (podam poniżej)
angelika.loza2002@gmail.com
sobota, 13 grudnia 2014
Przedostatni tydzień przedświąteczny
Ciężki tydzień. Pełno wrażeń. Zero nudy. No... nudy tak tylko troszeczkę, bo nie ma dnia żeby się w ogóle nie nudzić przez chwilkę xD Poniedziałek wreszcie prawie normalny. Czemu prawie? Po pierwsze- brak lekcji dodatkowych, po drugie- mikołajki w szkole :)) ! Od Oli dostałam super prezent, mianowicie:
zestaw z C-THRU (zielony), Ferrero Rocher, świecący domek i mandarynki :D
Super, prawda? Ferrero nawet 2 dni nie minęło a już zjedzone było xD Izie dałam płyn do kąpieli (Avon, butelka w kształcie bałwanka), dezodorant, błyszczyk, mandarynki, pierniczki, mieszankę wedlowska, mikołaja z czekolady, mini mikołajka nadziewanego i chyba tyle bo nic więcej nie pamiętam. Potem na matmie byliśmy w 3 kl na angielskim, bo pani była robić zdjęcia w gimnazjum jak będą odpytywani itp. U nas sporo odpowiadał Maciek, który nie znał wzoru na pole równoległoboku ani na trapezu, ani na objętość prostopadłościanu i dostał prezent dopiero po 10 przykazaniach xD Za "Św. Mikołaja" był przebrany Filip z 2 g, który jest chłopakiem Amelki i panie mówiły, żeby ona odpowiadała na kolanach "świętego". Ja miałam wzór na pole trójkąta. Potem trasa:
szkoła->dom-> sklep-> szkoła (SKS)->dom
Pierwszy mecz poszedł mi strasznie, drugi ok, a trzeci całkiem dobrze. Wtorek- przygotowania do turniejów w kosza które miały być w środę, czyli nic wielkiego. Środa -> turnieje. Ja miałam nr 14, ale nie zagrałam niestety :'( A teraz skopiuję sobie ze str naszej szkoły, żeby nie mieć dużo pisania:
"90 młodych koszykarzy i koszykarek, dwie kategorie wiekowe (III-IV i V-VI SP), 6 miejscowości, 9 drużyn, 16 spotkań, Mikołaj rozdający cukierki, elfy i oczywiście wielkie emocje, tak w skrócie można opisać Gwiazdkowy Turniej Mini – Koszykówki".
Taa, emocje były na pewno ;) Ale za to w czwartek okazało się, że w szkole są wszy. Tak, właśnie mamy wszawicę. Ziemniak z reklamy NJU-mobile wygadał i przez niego mamy to całe "WSZYstko". Za niedługo może pojawi się "człowiek-puszcza" (sarkazm). Masakra - wszy i tak przyszły do nas dość późno, bo były już w 7 miejscowościach, wśród których jest 3 sąsiednie, 3 niedalekie i 1 miasto, a dokładniej szkoły prywatne w tym mieście, w którym mieliśmy ten 2 etap, czyli w Krośnie. W piątek to tak - dziewczyny z gimnazjum miały zawody rejonowe w kosza i Aśka z 3 g skręciła nogę. Warto dodać, że nasze gimnazjalistki miały w tej dyscyplinie 4 miejsce w Polsce w 2013 roku i 6 w 2014 roku :D W domu po powrocie piekłam ciasto (szarlotkę z bananami ze strony: http://www.ciasta.net/szarlotka-z-bananami.php ) i gdy wszystko było gotowe i wsadziłam do piekarnika, ledwie minęło 10 min i zgasł prąd! 30 min go nie było i cud, że nie miałam zakalca i, że w ogóle się udał. Dziś nawet normalnie było, ale muszę iść, bo mama mnie odgania od kompa i jestem już zmęczona po całym tygodniu. Bayo :*
zestaw z C-THRU (zielony), Ferrero Rocher, świecący domek i mandarynki :D
Super, prawda? Ferrero nawet 2 dni nie minęło a już zjedzone było xD Izie dałam płyn do kąpieli (Avon, butelka w kształcie bałwanka), dezodorant, błyszczyk, mandarynki, pierniczki, mieszankę wedlowska, mikołaja z czekolady, mini mikołajka nadziewanego i chyba tyle bo nic więcej nie pamiętam. Potem na matmie byliśmy w 3 kl na angielskim, bo pani była robić zdjęcia w gimnazjum jak będą odpytywani itp. U nas sporo odpowiadał Maciek, który nie znał wzoru na pole równoległoboku ani na trapezu, ani na objętość prostopadłościanu i dostał prezent dopiero po 10 przykazaniach xD Za "Św. Mikołaja" był przebrany Filip z 2 g, który jest chłopakiem Amelki i panie mówiły, żeby ona odpowiadała na kolanach "świętego". Ja miałam wzór na pole trójkąta. Potem trasa:
szkoła->dom-> sklep-> szkoła (SKS)->dom
Pierwszy mecz poszedł mi strasznie, drugi ok, a trzeci całkiem dobrze. Wtorek- przygotowania do turniejów w kosza które miały być w środę, czyli nic wielkiego. Środa -> turnieje. Ja miałam nr 14, ale nie zagrałam niestety :'( A teraz skopiuję sobie ze str naszej szkoły, żeby nie mieć dużo pisania:
"90 młodych koszykarzy i koszykarek, dwie kategorie wiekowe (III-IV i V-VI SP), 6 miejscowości, 9 drużyn, 16 spotkań, Mikołaj rozdający cukierki, elfy i oczywiście wielkie emocje, tak w skrócie można opisać Gwiazdkowy Turniej Mini – Koszykówki".
Taa, emocje były na pewno ;) Ale za to w czwartek okazało się, że w szkole są wszy. Tak, właśnie mamy wszawicę. Ziemniak z reklamy NJU-mobile wygadał i przez niego mamy to całe "WSZYstko". Za niedługo może pojawi się "człowiek-puszcza" (sarkazm). Masakra - wszy i tak przyszły do nas dość późno, bo były już w 7 miejscowościach, wśród których jest 3 sąsiednie, 3 niedalekie i 1 miasto, a dokładniej szkoły prywatne w tym mieście, w którym mieliśmy ten 2 etap, czyli w Krośnie. W piątek to tak - dziewczyny z gimnazjum miały zawody rejonowe w kosza i Aśka z 3 g skręciła nogę. Warto dodać, że nasze gimnazjalistki miały w tej dyscyplinie 4 miejsce w Polsce w 2013 roku i 6 w 2014 roku :D W domu po powrocie piekłam ciasto (szarlotkę z bananami ze strony: http://www.ciasta.net/szarlotka-z-bananami.php ) i gdy wszystko było gotowe i wsadziłam do piekarnika, ledwie minęło 10 min i zgasł prąd! 30 min go nie było i cud, że nie miałam zakalca i, że w ogóle się udał. Dziś nawet normalnie było, ale muszę iść, bo mama mnie odgania od kompa i jestem już zmęczona po całym tygodniu. Bayo :*
sobota, 6 grudnia 2014
Mikołajkowy 50 post :D
TA DAM! To już 50 post na moim blogu :* Jakieś komentarze? Miejmy nadzieję, że będzie ich jeszcze dużo ;) O czym post? O mikołajkach! W końcu to wyjątkowy post, więc musi być wyjątkowy dzień <3
Rano - nerwy, bo tak jak napisałam w poprzednim poście - 2 etap z przyrody. Teraz testuję korektor (do twarzy), błyszczyk, komin i zjadłam mikołajka nadziewanego. Prócz tego dostałam też spodnie, kulę śnieżną, płyn do kąpieli, tonik, słodycze i gumkę do włosów z muszelkami :) Nie wiem czy wspominałam, ale wylosowałam na mikołajki w szkole Izę. Prezent już mam, ale ponieważ może to czytać moja klasa, nie napiszę co w nim jest :> Mój brat, Paweł, dostał traktor, słodycze i coś tam jeszcze xD Może to nie jest zbyt długi post, ale wyjątkowy - 50 *.* Wszystkim życzę masy prezentów i na pewno możecie się teraz spodziewać wielu postów świątecznych :** Co myślicie o tymczasowej-Bożonarodzeniowej zmianie playlisty na kolędy ??? :)
Rano - nerwy, bo tak jak napisałam w poprzednim poście - 2 etap z przyrody. Teraz testuję korektor (do twarzy), błyszczyk, komin i zjadłam mikołajka nadziewanego. Prócz tego dostałam też spodnie, kulę śnieżną, płyn do kąpieli, tonik, słodycze i gumkę do włosów z muszelkami :) Nie wiem czy wspominałam, ale wylosowałam na mikołajki w szkole Izę. Prezent już mam, ale ponieważ może to czytać moja klasa, nie napiszę co w nim jest :> Mój brat, Paweł, dostał traktor, słodycze i coś tam jeszcze xD Może to nie jest zbyt długi post, ale wyjątkowy - 50 *.* Wszystkim życzę masy prezentów i na pewno możecie się teraz spodziewać wielu postów świątecznych :** Co myślicie o tymczasowej-Bożonarodzeniowej zmianie playlisty na kolędy ??? :)
Konkurs, konkurs i po konkursie ;))
O mój Boże, ale to były nerwy! II etap konkursu z przyrody już minął. Długo się przygotowywaliśmy(zostawaliśmy po lekcjach na godzinę w każdy pn). W poniedziałek zostaliśmy po szkole całe 2 lekcje i jeszcze wcześniej pani nas wzięła na technice i religii! Uczyliśmy się w szkolnej bibliotece. Mnóstwo testów i masa nauki, a mimo to było dość śmiesznie. Tak jak wspominałam - Ania, Kuku, Karolcia, Maciek i ja przeszliśmy do etapu rejonowego w przyrodzie. Na lekcji Maciek zobaczył w podręczniku 1g bakterię czy coś w tym stylu, co przypominało mu pączka :3 Potem od czasu do czasu mówił szeptem "Pączek" albo "Marmolada". Masakra, śmieszne, rozpraszające, ale to nie wszystko. Douczaliśmy się właśnie z układu ruchu i na zadaniach, które rozdała nam pani, był narysowany szkielet, a on dorysował mu afro, kręcone wąsy i ubranie. Wyglądało to dziwnie, a z kolei czaszce na następnej stronie pokolorował zęby na czarno. Do pani się skarżył, że Karolina go kopała, a tak naprawdę on kopał Wiktorię. My w zemście, gdy ten poszedł na wf, a my zostałyśmy się uczyć, złożyłyśmy "autografy" na jednej z kartek z zadaniami. Wczoraj cała się trzęsłam aż ze strachu przed dzisiejszym dniem. Dziś pojechaliśmy do Krosna na napisanie tego konkursu i... zapomniałam legitymacji. Pani musiała mi pisać oświadczenie. Wyczytywali nas kolejno na salę, gdzie losowaliśmy numerki stolików. Spotkałam nawet koleżankę z nart w Puławach - Ewelinę (też brała udział i przeszła). Przed wejściem było mi strasznie gorąco i słabo, po napisaniu było okropnie zimno, jakby w ogóle nie było centralnego ogrzewania! Wylosowałam stolik nr 20. Okazało się że Maciek miał stolik tuż po mojej prawej, a Ania i Kari również w tym samym rzędzie tuż za dziewczyną siedzącą po mojej lewej. Kuku była trochę dalej :'( Ewelina za to była stolik przed dziewczyną po mojej lewej. Komisja otwierała przy nas paczkę z testami. Ja wolę nie mówić stopnia trudności (bo to by się obróciło przeciwko mnie ;P). Ok, ja lecę, wesołych mikołajków :*
PS//Trzymajcie za mnie kciuki ;)
PS//Trzymajcie za mnie kciuki ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)