Hejka naklejka ludziska! xd <<odwala mi dzisiaj>> Jak tam po miesiącu nauki?? U mnie muszę przyznać trochę się działo. Zacznijmy od tego, że na początku wgl nie mieliśmy książek <<co za żal

>>. Potem zaczęło się - trzeba się rozkręcić z materiałem i zacząć naukę. Myślę, że ostatnio było trochę śmiechu na polskim np. gdy przerabialiśmy fragment o stworzeniu świata w mitologii. Nasze lekcje powinny być uznawane za "humory z zeszytów szkolnych". Heh weźmy np taki początek świata u Greków:
Pani: Co robi ojciec, gdy wraca z pracy?
Uczennica1: Je obiad.
P: Co może na przykład zjeść?
U1: Yyyy no na przykład pierogi.
P: Dobrze, a Kronos co zjadał?
U1: Swoje dzieci.
P: No! Dobrze, a po co je zjadał?
wyrywa się uczennica2: Bo był głodny!
Cała klasa w śmiech.
To była tylko jedna z sytuacji, choć było ich dużo, no ale bez przesady na jaką cholerę mam się tak dużo rozpisywać skoro i tak mam jeszcze kilka tematów.
Na początku września wielką popularnością cieszyły się moje kule, o których musiałam chodzić przez nogę w szynie

Wyskakała, wychodziła i wybiegała się na nich cała moja klasa + połowa gimnazjum. Gips zdjęli mi 14. Jak na razie jest ok xD
We wtorek byliśmy w kinie "Helios" w Rzeszowie na filmie "Karbala". Genialny

Polecam wszystkim, musicie zobaczyć. Potem łaziliśmy sobie po galerii

A teraz przejdźmy do najważniejszego tematu, czyli opisu dnia wczorajszego. Pewnie myślicie "Dlaczego to takie ważne?", a no jest ważne, bo mieliśmy wtedy otrzęsiny. Oczywiście jak otrzęsiny to też wyzwania od klasy 2 gim i dyskoteka.
No więc mieliśmy przyjść o 16.00 do szkoły, gdzie od razu malowano nam na twarzach koci nos i wąsy, bo przecież 1 gim nazywają "koty". Potem konkurencje. Podzielono nas na 3 pięcioosobowe grupy. Po czym z każdej grupy wybierano po 2 osoby do danego zadania. Kategoria 1 ("Piłeczka") polegała na przedmuchaniu plastikowej piłeczki na drugi koniec ławki (takiej wąskiej do siedzenia). Niestety byłam do tego ja i Anita z naszej grupy. W kolejnej kategorii ("Wyścig") należało jak najszybciej przebiec z jajkiem na łyżce. Do trzeciej ("Kukurydza") znowu byłam ja, ale tym razem z Julką. Chodziło o to by przenieść jak najwięcej kukurydz za jednym razem z garnka z wodą do kąta sali. Uczestnicy z pierwszej grupy tak ponalewali wodą , że gdy biegłam z rękoma pełnymi kukurydzy, wyrąbałam na środku sali

Wszyscy się śmiali, nawet ja <<No w końcu to było śmieszne, nie?>>. Potem konkurencja "Niespodzianka", której uczestnicy musieli z zawiązanymi oczami usiąść naprzeciw siebie na ławce i dmuchać w pudełko z mąką, które stało między nimi. Najlepszy ubaw był jednak w trakcie wyzwania o tytule "Podwieczorek", gdy wykonujący zadanie z zawiązanymi oczami musieli karmić się nawzajem kisielem. Wyszło niezłe bagno, bo skończyło się, że Marlena i Konrad umazali się po twarzy, rękach i włosach...
Na koniec odbyło się uroczyste pasowanie, wręczenie słodkich upominków i... dyplomów z przezwiskami. Ja zostałam przyjęta do gimbazy z przezwiskiem Krzywda. Świetnie, co nie? XD
Potem oczywiście dyskoteka
Oki ja spadam, bo oglądam "Taniec z gwiazdami" i chcę wiedzieć kto odpadnie. Sorki że mało postów ale wiadomo - nauka

Postaram się więcej, poza tym muszę uzupełnić jeszcze zaległe LBA od Małgosi z
Cytadela Blog . Narka!
