Dziś był całkiem miły dzień :) W szkole (ostatni dzień) było baaardzo luźno. Na pierwszych lekcjach graliśmy w różne gry np. Rummikub albo Mistrz Słowa. Potem razem z Julką z 6 klasy szukałyśmy Nikoli (też z 6 kl). Obeszłyśmy z nią całą szkołę 2 razy, aż zauważyłam, że mogły przecież pójść do sklepiku (Nikola tam sprzedaje i ma klucze, dlatego zamknęły się z Marleną, Emi, Amelką i Karoliną). Jedna z Natalek (nr 11 w dzienniku) przenosi się do szkoły do Przemyśla (problemy ze słuchem), dlatego złożyliśmy na prezent dla niej. Karolina, Wiktoria i pani były w Brzozowie w zeszłym tygodniu i kupiły prześliczną bransoletkę i pierścionek do kompletu w eleganckim pudełeczku oraz pamiętnik. Cała klasa już się wpisała oprócz jednego z Konradów, bo nie przyszedł do szkoły. Powycinaliśmy też nasze zdjęcia i wkleiliśmy je pod wpisami. Myślę że jej się spodobają prezenty :D Ja napisałam 2 wierszyki:
1. Jechał Miki do Afryki.
Wziął ze sobą pamiętniki,
a ja jeden mu zabrałam
i do niego się wpisałam.
2. Wszystko przemija powoli,
pamięć o szczęściu
i o tym co boli.
Wszystko przemija,bo
tak chce przeznaczenie.
Lecz jest co pozostaje,
to coś to wspomnienie
Ja w pamiętniku piszę swoje sekrety, myśli, kto mi się podoba (nie napiszę kto) i to co chciałabym zapamiętać na dłużej. Ale wracając do tematu - Na religii (ostatniej z lekcji) Emilka gadała o przeterminowanych cukierkach, które zjadły. Amelka podała mi, a ja spróbowałam (wiem, że głupota,ale co tam). Za chwilę pytam się Emilki ile są już po terminie i w tym samym czasie wzięłam do buzi drugiego (były smaczne). Emilka wzięła opakowanie i jej twarz spoważniała.
-Pokaż - rzuciłam do niej.
Gdy zobaczyłam, aż mnie zmroziło. Było ważne do lutego 2013 roku, czyli to już rok i 4 miesiące(prawie 5)! Mimo to wzięłam trzeciego.
- Ty zjadłaś 3, a ja 10! - mówiła Emi.
Popatrzyłyśmy jeszcze raz na opakowanie i... okazało się, że mają 70% kofeiny!!! Chciało nam się śmiać (nwm czemu). Ksiądz akurat pytał i padło na mnie, a za chwilę na Emi.
- Tam z tyłu! Emilka, wymień 3 osoby, które były obecne na ukrzyżowaniu Jezusa - odpytywał ksiądz.
Emilka i ja spoważniałyśmy, a ja widząc jej minę mówiłam szeptem:
- Matka Boża, święta Weronika i Szymon z Cyreny.
Emi powtórzyła:
- Matka Boża, święta Weronika i Szymon z syreny.
Zaczęłyśmy chichotać po jej wypowiedzi. Szymon z syreny a to dobre. Potem odpytał Konrada i przyszła kolej Maćka.
-Maciek wymień kilku apostołów.
- Paweł, Jan...
- Nie! Pawła nie było. Paweł dopiero potem się nawrócił. Jan był, wymieniaj dalej.
Razem z Emilką Szepczemy jak da się najgłośniej "Judasz", a Maciek coś usłyszawszy mówi:
-Jonasz!
Znów się śmiałyśmy (pewnie odbiło nam po tych cukierkach. Dzwoni dzwonek i schodzimy na dół do szatni. Anita jadła te cukierki.
- Wiesz że to przeterminowane? - pytam.
-Co?!
-Mają rok i 4 miesiące.
Wkurzona Anita wbiegła do szatni.
- Karola! Dałaś mi przeterminowane cukierki?!
-No- śmieje się Karolina.
Niedawno wróciłam z kościoła (ostatni dzień Bożego Ciała). Po mszy była procesja, a po procesji- błogosławieństwo i cukierki xD Klaudia i Magda z II gimnazjum je rozdawały. Ja, Ania, Karolina, Ola i jedna z Natalek gdy dostałyśmy na początku- poszłyśmy na około kościoła i trafiłyśmy na drugą stronę kolejki. Dostałyśmy, więc podwójnie :D Jutro na 8.00 do kościoła i potem do szkoły po świadectwa.U mnie w klasie świadectwo z paskiem będę mieć ja, Karola i Ania. Moja średnia to około 5,1 trochę gorzej niż w zeszłym roku :P Trochę szkoda mi 5 klasy, bo sporo się działo w tym roku :/ Ale nie trzeba się przejmować przecież niedługo WAKACJE!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz