czwartek, 6 sierpnia 2015

Pffff... nudy, nudy... i? NUDY!

O luju Nie mam nawet o czym pisać. Piszę, żeby "nie zrobić zaległości". Szczerze mówiąc nie chce mi się chociażby tego pisać Nawet nie wiecie, jak marzę żeby móc częściej wyrwać się z chaty i pójść gdzieś ze znajomymi. Tzn. byłam we wtorek u Izy i było zarąbiście (poza tym że lał deszcz), ale raz na tydzień wyjść z domu albo coś to kurde nwm co! A jak wyjdę sobie przynajmniej ten raz w tygodniu gdziekolwiek to zdaniem mojej mamy i babci to jest "włóczenie się" i "ludzie źle mówią o włókach" To przegięcie. Mam zwyczajnie dość! Ehh nie mam nastroju na pisanie, więc to na tyle

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz