sobota, 28 lutego 2015

Z kuzynką w "Narnii" xD

Dzisiejsze odwiedziny Karoliny - "Sary Foch" - bezcenne xD Pierwsze siedziałyśmy w kuchni, piłyśmy herbatę, jadłyśmy chrupki, ciastka i cukierki. Jak zwykle wszystkiemu towarzyszyły napady nieuzasadnionego śmiechu i gadanie głupot. Tak, to cała moja kuzynka - śmiechy, chichy i humorystyczne teksy typu "Nie zapomnijcie jeść marchewek, pić mleka i wyć do księżyca" xD Kupiła nowy szalik, którego odbierałyśmy sb nawzajem, do tego zeszyt i długopis i mówiła, że napisze książkę <<powodzenia>>. Jej tata to kolega mojego taty, a mama jest kuzynką mojej mamy. Jej tato robił coś tam na tylnych schodach i jak podpatrzyłyśmy to leciały iskry, a że przy Karze zawsze mamy głupawkę,  to "uznałyśmy",  że jest Sylwester, a zegarki się popsuły, bo wskazywały 18.15. Potem (już było ciemno) wyszłyśmy w samym ubraniu, bez żadnego okrycia wierzchniego, przez tylne drzwi na dwór i śmiałyśmy się, że przeszłyśmy do "Narnii" xD Łaziłyśmy tam i z powrotem po podwórku, patrzyłyśmy do okiem i łapałyśmy "koteły". Na sam koniec, gdy wróciłyśmy do domu, a ona musiała wracać do Brzozowa, podczas pożegnania o mało nie spadłyśmy ze schodów. Jeśli to czytasz Klocku, to pamiętaj - następnym razem też idziemy do Narnii XDDD

3 komentarze:

  1. Tym razem wezme pochodnie żeby odstraszyć zombi hyhy xDDD :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym razem wezmę pochodnię żeby odstraszyć zombi hyhy xDDD :D
    I tym razem nie napiszę z anonima hyhyhyhyhyhy :D >.< xDD

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń