środa, 29 lipca 2015

Za co kocham moje przyjaciółki?

Wiecie? Złapałam dziś lekkiego doła... a co mnie pociesza w takich chwilach? Moje przyjaciółki - Natalia, Paula i Gosia. To dzięki nim nie jestem jeszcze zamknięta w psychiatryku. Co najbardziej w nich cenię? Nad tym nie muszę się zastanawiać, ale lista tego typu rzeczy byłaby zbyt długa żeby ją gdziekolwiek zapisać. Są jednak punkty, których pominąć nie mogę. Te najważniejsze. Te co nigdy nie znikną z mojej pamięci. Co mam na myśli?
- Mimo mojej sytuacji rodzinnej, która nie jest najlepsza, nie odpychają mnie od siebie, wręcz przeciwnie, są zawsze gotowe mnie pocieszyć lub pomóc
- Są szczere. Nie kryją swoich poglądów nawet jeśli mamy inne zdanie na dany temat.
- Nie zgrywają się.
- Są sobą w każdej chwili swojego życia i nie obchodzi ich że jednej osobie się to podoba a innej nie
- Dają mi wiarę, że chociaż teraz nie jest "różowo", mogę mieć nadzieję na lepszą przyszłość
- Każda z nas ma inny gust , ale nikt nie narzuca nikomu swojego zdania
- Nigdy nie odwracają się gdy ktoś jest w potrzebie
- Nie pozwalają żebym zapuściła się do "otchłani rozpaczy i kompleksów" (których też mi nie brakuje)
- Umieją się cieszyć z sukcesów innych i wspierać w trudnych chwilach
- Nie kłócimy się o byle gów*o, które może zepsuć naszą przyjaźń....
Mogłabym pisać poematy na ten temat, ale i tak nigdy nie doszłabym do końca, gdyż jest to nie możliwe, a przyjaźń zawsze pisze swoje kolejne rozdziały bez naszego wpływu. Jedno jest pewno - dziewczyny, jeśli to czytacie wiedzcie, że dziękuję Wam za WSZYSTKO!

Nuta

1 komentarz:

  1. Wiesz co? Dajesz reakcje : Zabawne, interesujące, fajne i niezłe, a zapomniałaś o najważniejszej! Jakiej? Już ci mówię : Wzruszyłam się, popłakałam się. Mówię Ci to dlatego, że taka była moja reakcja. Jesteś kochana i naprawdę nie wiem, co byśmy bez siebie teraz zrobiły. Jesteś najlepsza na świecie!

    OdpowiedzUsuń