piątek, 6 marca 2015

Za mamą przez Brzozów xD

W środę - kierunek Brzozów. Paweł miał do laryngologa i do logopedy, a ja wcześniej kończyłam lekcje, bo nie było wf (chłopaki mieli zawody). Mama mówi "Angelika, my idziemy, a ty sobie idź gdzie chcesz, tylko bądź na wpół do czwartej koło logopedy". No to ja 'ok'. Postanowiłam odwiedzić kuzynkę Kare. Byłyśmy u niej chwilę i gadałyśmy, oglądałyśmy albumy i trochę rozmawiałyśmy z jej prababcią. Potem patrze - 15:27. Razem poszłyśmy koło logopedy i... mamy nie było :3 patrze na zegarek 15:33. Spóźniłam się tylko 3 min, a poza tym oni zawsze wychodzą ok. 15:45. No to idziemy sprawdzić parking koło Biedronki - nie ma ich. Później koło szpitala - auto jest, ich nie ma. Wstąpiłyśmy do Alty (sklep) kupić żelki i chusteczki. Jeszcze raz obeszłyśmy logopedę, która akurat wychodziła i mówiła żebyśmy poczekały koło samochodu. No to spoko, idziemy nawet nie doszłyśmy koło szpitala, a mama jedzie :3 Tiaaa....troszku się pozłościła i jej przeszło XD

1 komentarz: