Właśnie
wróciłam ze szkolnej choinki bolą mnie nogi, ale nie żałuję. Dzieci 0-3 miały
do 18.00 a my 4-6 mieliśmy mieć do około 20.30 czy coś takiego jeśli będziemy
się "ładnie bawić", gimnazjum chyba ma do 21.00. Na początku były
jasełka i przedstawienie kl.2,potem była impreza. Dla najmłodszych klas
przyjechała jakaś pani, która przebierała się za clowny. Raz ubrała sobie
srebrne włosy anielskie i wyglądała jakby się dosłownie "z choinki
urwała". Były też oczywiście dwa tańce, na które nikt nie jest za stary,
czyli oczywiście "Kaczuchy" i "Labada" ;D. Gdy dobiegł koniec zabawy dzieci przyszła kolej na nas. Tańczyliśmy, a potem gdy bolały nas nogi grałyśmy w "Magiczną kule" na mojej komórce, którą ściągnęłam ze "Samsung Apps". Teraz padam z nóg a jutro idę do Tosi na 7.15! Muszę się solidnie wyspać!:P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz