piątek, 10 stycznia 2014
Ortodontka
Wczoraj byłam u ortodonty. Zaraz po szkole zjadłam obiad,umyłam zęby i pojechaliśmy. Nie zdążyłam zrobić zadania i musiałam je robić po powrocie do domu. Ortodontka tylko patrzyła i coś pisała. Mówiła tylko ściśnij zęby lub otwórz buzię szeroko. Jeśli ją dobrze zrozumiałam to 2 kwietnia jadę znów prawdopodobnie już po aparat (ściągany). Po tej wizycie ja mój brat Paweł i mama pojechaliśmy do cioci, która mnie zarejestrowała do ortodontki, bo pracuje obok. Jechaliśmy do niej pierwszy raz, bo ślub był we wrześniu a nieraz czas nie pozwalał nawet na chwilę tam zajrzeć. W domu ma bardzo przytulnie. byliśmy u niej hmmm...2 lub 3 godz. Nadszedł czas na powrót do domu. Po drodze musieliśmy jeszcze wstąpić do sklepu, gdzie spotkałam panią od matmy(mieszka w tej miejscowości, gdzie byliśmy w sklepie)! Kupiliśmy kilka rzeczy i wróciliśmy do domu. Zadanie robiłam do 22!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz